piątek, 31 października 2014

Capital Kings [electronic, dubstep]


Albumy:
  • Capital Kings (2013)
  • EP - Remixd (2014)
Jaki styl muzyczny najmniej kojarzy się z chrześcijaństwem? pewnie black metal, a na drugim miejscu? dubstep? :D

Cóż, w ostatnich kilku latach zauważam, że zespoły np. rockowe w nowych albumach coraz częściej umieszczają różnego rodzaju remixy (lub też remixowane są całe albumy jak np. Hillsong United i tegoroczny The White Album [Remix Project]), co moim zdaniem nie zawsze jest trafionym pomysłem. Przykładem jest zespół RED i jego album Release the Panic (2013) gdzie na koniec znajdują się 3 remixy (Hymn For the Missing, Death of Me i Breathe Into Me) moim zdaniem zupełnie nie pasujące do całości... ale o RED napiszę innym razem. Czasem przynosi to dobre rezultaty, ale dzieje się tak zazwyczaj gdy remixowany utwór już w oryginalnej wersji był bardziej "elektroniczny" niż "klasyczny". Dla przykładu dość znany remix utworu TobyMac'a: Me Without You z albumu Eye On It (2012) wykonany właśnie przez Capital Kings:



Jednak dzisiaj nie będzie też o TobyMac'u. Zauważyłem, że większość takich remixów wykonuje dwuosobowa grupa: Capital Kings, przez co parę dni temu postanowiłem poszukać co nieco z ich twórczości. Otóż okazuje się, że oprócz wielu remixów utworów innych zespołów, w 2013 roku wydali swój własny album o zaskakującej (:P) nazwie: Capital Kings, a w marcu tego roku EP'kę Remixd. Jeśli dysponujemy dobrymi głośnikami (z mocnym basem) to warto podkręcić je trochę mocniej niż zazwyczaj, a efekt będzie naprawdę super!

Na temat treści nie ma się co dużo rozwodzić, bo myślę, że w tym stylu muzycznym treść ma naprawdę niewielkie znaczenie. Tu liczy się głównie rytm, dużo basu... no i żeby to było głośne!

Najlepszy moim zdaniem utwór z pierwszego albumu (a równocześnie z całej dotychczasowej twórczości Capital Kings) to We Belong As One. Jak to określił kiedyś mój kolega (akurat na temat innego zespołu): "cisną ostro" :P

Podpowiem jak słuchać takiej muzyki:
1. Ustaw jakość filmu (koło zębate z prawej u dołu) na 480p.
2. Jeśli masz taką możliwość podkręć bass na głośniku na max.
3, Zwiększ głośność.
4. Włącz film.

Enjoy ;)



Jeśli w przyszłym roku na obozie będę robił pobudki to ten utwór na pewno wykorzystam :)

Przy okazji przypomniało mi się bardzo trafne stwierdzenie:

"Kiedyś mówiło się: fajna piosenka - bo fajne były całe utwory.
Później mówiło się: fajny kawałek - bo fajne były tylko fragmenty.
Dziś mówi się: fajna nuta - bo jest tylko: uc, uc, uc, uc."

No ale w sumie: co w tym złego? Jeśli podoba nam się taka muzyka, fajnie to według nas brzmi, wpada w ucho, to czemu by tego nie słuchać?

Ogólnie bardzo nie lubię, gdy ktoś wypowiada się z pogardą na temat jakiegoś wykonawcy, czy stylu muzycznego. Moim zdaniem to jest tylko i wyłącznie kwestia gustu. Jeden lubi taką muzykę, inny taką i to nie znaczy, że ta muzyka jest dobra, a inna zła, lub też ten wykonawca jest dobry, a inny słaby. Po prostu: jednemu się bardziej podoba to, komuś innemu to.
Dla przykładu: ja nie lubię słuchać jazzu. Mówiąc szczerze, nie wiem co w tym ludzie widzą (a właściwie słyszą), ale nie uważam, że jest to gorszy styl muzyczny, od rocku, hip-hopu, czy dubstepu. Po prostu jest to inny styl muzyczny, który mi się nie podoba, ale podoba się innym ludziom - i jest ok :)

Na koniec dwa fajne utwory (dwie fajne nuty :P) z drugiego albumu Capital Kings: Feel So Alive (Matthew Parker U:Remix), oraz Be a King




wtorek, 28 października 2014

Tricia Brock [pop, electropop, lekki rock]

Albumy:
  • The Road (2011) - taki pop/lekki rock
  • Radiate (2013) - głównie pop, dużo elektroniki
Tricię odkryłem 2 tygodnie temu dzięki piosence What I Know, którą usłyszałem w (rewelacyjnym) filmie Bóg nie umarł  i przez pierwszy tydzień słuchałem w kółko tylko jej :-D Potem stwierdziłem, że muszę na chwilę odstawić, żeby się za bardzo nie znudziła. Najpierw ogarnąłem album Radiate, potem ściągnąłem The Road.

Zazwyczaj jest tak, że jak słucham jakiegoś albumu, nawet od najbardziej ulubionych wykonawców, to 1, 2, ewentualnie 3 piosenki potrafię przesłuchać w kółko kilkanaście razy, a pozostałe utwory to tak 2-3 razy i mi wystarcza. Rzadko jednak zdarza się żebym słuchał w kółko całego albumu, bo wszystkie piosenki są tak rewelacyjne. W przypadku Tricii oba albumy takie są! I dlatego też od niej zaczynam moją przygodę z tym blogiem :)

Pierwszy utwór warty szczególnego polecenia (gdyż gorąco polecam wszystkie jej piosenki), o którym już wspomniałem to What I Know - bardzo przyjemny do słuchania, dość spokojny, z samym pianinem... ogólnie lubię jak piosenkarka ma ładny głos i śpiewa takie wysokie dźwięki (choć tu, aż tak mega wysokich nie ma, ale i tak świetne)

"But what I know
Is You my God are real
No matter how I feel
You've never let me go"


Drugim utworem, który szczególnie wpadł mi w ucho jest piosenka o wdzięcznym tytule Pity Party. Tu już czuć moc i ogólnie jest taka żywa i... świetna ;) Piosenka bardzo rytmiczna i wpadająca w ucho. Fajnie byłoby ją słyszeć kiedyś na żywo...

"Would you be happy if you had it all
Would you be happy if you had nothing?"




Przy okazji nie mogę też nie wspomnieć o piosence z niesamowitym lyric video, a muzycznie też fajnej (stylowo podobnej do Pity PartyGood To Be A Girl (choć trochę dziwne, że akurat chłopak o niej pisze :P)



Z drugiej płyty naprawdę trudno wybrać mi najlepszą piosenkę, gdyż wszystkie są super. Tam jest mniej elektroniki (a właściwie to wcale), a więcej pianina, gitar i perkusji (moim zdaniem to taki delikatny rock, ale nie znam się za bardzo). Jako pierwsza przykuła moją uwagę You Are My Shepherd  więc nią też się podzielę. Bardzo lubię takie delikatne intro grane na pianinie. Świetna jest też ta wstawka instrumentalna (choć moim zdaniem trochę za krótka) między refrenem a drugą zwrotką.



"You are my Shepherd in the wilderness
Whom shall I fear?
You are the God who goes before me
My Rock and my Shield
In troubled times You will provide
And I shall not want
You are, You are my God"

"Jesteś moim pasterzem na pustyni
kogo mam się bać?
Jesteś Bogiem, który idzie przede mną
moja skała i tarcza.
W trudnym czasie będziesz się o mnie troszczyć
nie brak mi niczego
Jesteś, jesteś moim Bogiem."

niedziela, 26 października 2014

Dlaczego założyłem bloga, o czym będę pisać itd.

Bardzo lubię słuchać muzyki. Nie mam jakiegoś konkretnego, ulubionego gatunku muzycznego. Lubię wszystko co wpada w ucho ;)
Głównie słucham hip-hopu, rocku, popu, oraz muzyki filmowej i trailerowej, ale są też utwory w innym stylu, które również mi się podobają. Zdecydowana większość muzyki której słucham to piosenki z przesłaniem chrześcijańskim (Celowo nie napisałem, że jest to muzyka chrześcijańska. Zapraszam na ten post). Niektóre z zespołów są w miarę znane w naszym kraju (np. Hillsong, Casting Crowns, Skillet), ale wiele nie, dlatego chcę je propagować.

Jako, że jednego bloga już prowadzę (Zapraszam na http://rozkminia-m.blogspot.com/) od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł żeby założyć bloga poświęconego w całości muzyce, jednak przez długi czas nie miałem pomysłu w jakiej formie go prowadzić? Czy po prostu wrzucać linki do piosenek z krótkim komentarzem, czy opisywać całe albumy, czy jak? W końcu jednak jakoś się ogarnąłem i postanowiłem, że będzie to wyglądać tak:

W tytule posta będzie nazwa wykonawcy, oraz styl(e) muzyczny który wykonuje. Nie znam się za bardzo na tych szczegółowych nazwach stylów, więc albo przepiszę z jakiejś strony internetowej, albo napiszę tak "na mój gust" jak to brzmi.
Zasada: 1 wykonawca = 1 post na blogu, chyba, że ktoś o kim już pisałem wyda nową piosenkę, którą mi się bardzo spodoba, to może wtedy napiszę o nim jeszcze raz.

W treści wypiszę albumy, które wydał, wraz z latami w których się ukazały. Następnie wypiszę moim zdaniem najlepsze piosenki, wraz z linkami do youtuba. Nie spodziewajcie się obiektywnych recenzji!! W ogóle to raczej nie będą recenzje! To będzie moje całkowicie subiektywne zdanie na temat które piosenki mi się podobają, a które nie. Pojawią się też prawdopodobnie moje bardziej, lub mniej bogate komentarze na temat danych piosenek, lub całego albumu, lub w ogóle wykonawcy (to jeszcze zobaczę jak wyjdzie).

Skąd ja biorę muzykę? Ściągam z internetu. Obecnie mam 29,6 GB piosenek, 3 GB soundtracków filmowych i 13 GB trailer music, ale te liczby rosną. Zanim nazwiesz mnie piratem przeczytaj ten artykuł z mojego pierwszego blogu. Nie będę tutaj upubliczniał linków skąd te piosenki biorę. Tu będą tylko linki do youtuba. Gdyby ktoś chciał coś pościągać to można pisać do mnie na PW, a pomogę :)

Jak wiadomo piosenki na youtubie mogą znikać. Jeśli w jakimś poście zauważycie niedziałający link to dajcie mi znać (można np. w komentarzu), a to poprawię.

Podobnie jak w przypadku pierwszego bloga także tu zaznaczam, że nie zamierzam publikować na facebooku każdego nowego wpisu. Może raz na jakiś czas coś tam wkleję, ale raczej rzadko. Informacje o każdym nowym wpisie będą na google+ (można mnie dodawać do kręgów), lub też można wpisać swój adres emailowy w oknie z prawej u góry, żeby dostawać info na email (nie wiem czy to działa, bo nigdy nie sprawdzałem).

Nie wiem jak często będą się tu pojawiały nowe wpisy. Może raz na tydzień.. zobaczę. Pewnie nie będzie to zbyt regularne.

Na dziś to tyle. Jeszcze raz zapraszam na mój blog Rozkminiam, który chciałbym żeby był moim "głównym blogiem", a ten tylko takim "pobocznym". Pierwszy post na tym blogu pojawi się prawdopodobnie we wtorek.