Albumy:
- Capital Kings (2013)
- EP - Remixd (2014)
Cóż, w ostatnich kilku latach zauważam, że zespoły np. rockowe w nowych albumach coraz częściej umieszczają różnego rodzaju remixy (lub też remixowane są całe albumy jak np. Hillsong United i tegoroczny The White Album [Remix Project]), co moim zdaniem nie zawsze jest trafionym pomysłem. Przykładem jest zespół RED i jego album Release the Panic (2013) gdzie na koniec znajdują się 3 remixy (Hymn For the Missing, Death of Me i Breathe Into Me) moim zdaniem zupełnie nie pasujące do całości... ale o RED napiszę innym razem. Czasem przynosi to dobre rezultaty, ale dzieje się tak zazwyczaj gdy remixowany utwór już w oryginalnej wersji był bardziej "elektroniczny" niż "klasyczny". Dla przykładu dość znany remix utworu TobyMac'a: Me Without You z albumu Eye On It (2012) wykonany właśnie przez Capital Kings:
Jednak dzisiaj nie będzie też o TobyMac'u. Zauważyłem, że większość takich remixów wykonuje dwuosobowa grupa: Capital Kings, przez co parę dni temu postanowiłem poszukać co nieco z ich twórczości. Otóż okazuje się, że oprócz wielu remixów utworów innych zespołów, w 2013 roku wydali swój własny album o zaskakującej (:P) nazwie: Capital Kings, a w marcu tego roku EP'kę Remixd. Jeśli dysponujemy dobrymi głośnikami (z mocnym basem) to warto podkręcić je trochę mocniej niż zazwyczaj, a efekt będzie naprawdę super!
Na temat treści nie ma się co dużo rozwodzić, bo myślę, że w tym stylu muzycznym treść ma naprawdę niewielkie znaczenie. Tu liczy się głównie rytm, dużo basu... no i żeby to było głośne!
Najlepszy moim zdaniem utwór z pierwszego albumu (a równocześnie z całej dotychczasowej twórczości Capital Kings) to We Belong As One. Jak to określił kiedyś mój kolega (akurat na temat innego zespołu): "cisną ostro" :P
Podpowiem jak słuchać takiej muzyki:
1. Ustaw jakość filmu (koło zębate z prawej u dołu) na 480p.
2. Jeśli masz taką możliwość podkręć bass na głośniku na max.
3, Zwiększ głośność.
4. Włącz film.
Enjoy ;)
Jeśli w przyszłym roku na obozie będę robił pobudki to ten utwór na pewno wykorzystam :)
Przy okazji przypomniało mi się bardzo trafne stwierdzenie:
"Kiedyś mówiło się: fajna piosenka - bo fajne były całe utwory.
Później mówiło się: fajny kawałek - bo fajne były tylko fragmenty.
Dziś mówi się: fajna nuta - bo jest tylko: uc, uc, uc, uc."
No ale w sumie: co w tym złego? Jeśli podoba nam się taka muzyka, fajnie to według nas brzmi, wpada w ucho, to czemu by tego nie słuchać?
Ogólnie bardzo nie lubię, gdy ktoś wypowiada się z pogardą na temat jakiegoś wykonawcy, czy stylu muzycznego. Moim zdaniem to jest tylko i wyłącznie kwestia gustu. Jeden lubi taką muzykę, inny taką i to nie znaczy, że ta muzyka jest dobra, a inna zła, lub też ten wykonawca jest dobry, a inny słaby. Po prostu: jednemu się bardziej podoba to, komuś innemu to.
Dla przykładu: ja nie lubię słuchać jazzu. Mówiąc szczerze, nie wiem co w tym ludzie widzą (a właściwie słyszą), ale nie uważam, że jest to gorszy styl muzyczny, od rocku, hip-hopu, czy dubstepu. Po prostu jest to inny styl muzyczny, który mi się nie podoba, ale podoba się innym ludziom - i jest ok :)
Na koniec dwa fajne utwory (dwie fajne nuty :P) z drugiego albumu Capital Kings: Feel So Alive (Matthew Parker U:Remix), oraz Be a King